W nowej odsłonie zegarek Maurice Lacroix Pontos S Diver kosztuje 10500 PLN. To plasuje go w bardzo interesującym miejscu na rynku, bowiem kosztuje wyraźnie mniej, niż podobnego typu zegarki od marek pozycjonowanych nieco wyżej. Rzecz jasna ML oszczędza nieco na mechanizmie, ale istotnym pozostaje pytanie, czy w takim zegarku ma to duże znaczenie. Pontos S Diver w odsłonie a.d. fausses omega speedmaster Choć butelkowa zieleń jest piękna i bardzo energetyczna, to granat czy grafit (a w tych kolorach CC jest również dostępny) pasują do większej ilości stylizacji. Zielone spodnie mam tylko jedne. Dużym plusem DS Chrono Automatic jest również mechanizm. Kaliber A05.H31 jest modyfikacją standardowego i chyba znanego wszystkim werku Valjoux 7753. Werk ze wskazaniami stopera w układzie bicompax ma na godzinie 3 licznik 30-minutowy, na godzinie 9 znajduje się mały sekundnik, a czas odmierzają centralnie umieszczone wskazówki (minutowa i godzinowa). Zestaw uzupełnia centralny sekundnik stopera. Ref: 3840Mechanizm: ETA Valjoux 7754, automatyczny, 46h rezerwy chodu, 28.800 A/h, datownik, chronograf, GMTTarcza: czarna ze stalowymi aplikacjami, polerowane stalowe wskazówkiKoperta: 44×15mm, stal, szafirowe szkło, szafirowy dekielWodoszczelność: 20 atmPasek: skóra cielęca, czarna, białe przeszycie, klamerka z trzpieniemLimitacja: —Cena: 12.500PLN Rzetelne zegarmistrzostwo i brak zbędnych ozdobników to autentycznie dwie najmocniejsze strony Spartaka - przy czym warto zauważyć, że są to cechy rzadkie, stojące w opozycji do bylejakości wykonania i przerostu formy nad treścią, czyli przypadłości na które nowoczesne zegarki niejednokrotnie cierpią. Na pierwszy rzut oka Speedmaster A.D.2011 to czasomierz niemal tożsamy stylistycznie z poprzednikami. Profil koperty, czarny bezel ze skalą tachymetru, wypukłe szkło a pod nim czarna, matowa tarcza z białymi detalami (i świetnie, jaskrawo świecącą luminową) to elementy charakterystyczne dla DNA kolekcji. Pierwszą rzeczą, która niemal natychmiast zwraca uwagę, jest brak trzeciego totalizatora.
Dwie wpuszczone nieco w bazę tarczki małej sekundy i liczników stopera maja kolor czarny, białe indeksy i wypolerowane, stalowe otoczki. W małą sekundę wkomponowano okienko datownika (czarny dysk z białymi cyframi). Całości dopełniają kanciaste, ładnie wykończone wskazówki (także z luminową) i białe napisy. Tradycyjnie dla linii Aquaracer szczelność gwarantuje pełny dekiel z bardzo surowo wygrawerowanym hełmem nurkowym. Wokół hełmu znajduje się wzór plastra miodu, w którym kształty poszczególnych elementów nawiązują do kształtu indeksów minutowych na tarczy. Warto również wspomnieć o zmienionym systemie domykania, który zapewnia, że po dokręceniu dekla hełm nurka będzie zawsze znajdował się w tym samym, symetrycznym położeniu. Od spodu dekiel ma okienko z szafirowego szkła. Tego samego materiału użyto przy lekko wystającym szkiełku frontowym, które zostało w bardzo ciekawy estetycznie sposób podwójnie wyprofilowane. Zakrzywienie w dwóch płaszczyznach sprawia, że tarcza ma być jeszcze bardziej czytelna, a pod pewnym kątem pojawia się (na szkle) optyczne wrażenie fal – na żywo wygląda to bardzo ciekawie. Brąz w swojej jeszcze nie 'przemienionej' wersji wygląda trochę jak złoto - ma ciepłą, wpadającą w kolor brązowy (nomen omen) barwę. Wrażenie to potęguje jeszcze kolor brązowy, użyty na tarczy i aluminiowej wkładce obrotowego, nurkowego bezela. Niestety, podobnie jak we wszystkich nowych mechanizmach Omegi, nie ma szybkiej korekty daty. By ją ustawić, trzeba kręcić koronką i skaczącą w godzinowych odstępach wskazówką – a to na dłuższą metę nieco męczące. Niezmiennie podoba mi się natomiast przyjęty przez firmę styl dekorowania werku pasami genewskimi w formie arabeski.
W zintegrowanych uszach LW zamocował (ampulowymi śrubkami) dość sztywny, gumowy pasek, zapinany na dużą, sygnowaną klamerkę. Całość stanowi spójną kompozycję, choć raz jeszcze podkreślę, że to nie jest zegarek ani na małą rękę, ani dla tych ceniących sobie komfort vintage. Dobry projekt ma wiele czynników, ale absolutnie niezbędna jest jego funkcjonalność i forma, która ma za zadanie spełnić postawione przed projektantem zdanie.