jacob & co billionaire watch

W wersji na gumie Ref. IW329001 kosztuje 21.720PLN, i byłaby to ze wszech miar rozsądna cena, gdyby nie mało imponujący mechanizm. Zwłaszcza, że zegarkowy rynek oferuje całą masę diverów na praktycznie każdym poziomie cenowym. Zanim przyjrzymy się bliżej nowemu, mniejszemu Big Pilotowi, warto krótko wspomnieć o historii zegarków dla lotników. Jak to zwykle bywa, ich rozwój wynikał z potrzeby chwili. Pod koniec lat 30. oraz w czasie II Wojny Światowej wojsko zamawiało dla pilotów czasomierze, które łączyły w sobie jednocześnie trzy cechy: odporność na pola magnetyczne, prostą czytelną czarno-białą tarczę i dużą koronkę. Oryginalny HUBLOT to dzieło Carlo Crocco. Był rok 1980 gdy ten były pracownik Binda Group zaprezentował zegarek oparty o koncepcję fuzji ('The Art Of Fusion', przyświecającej zresztą firmie do dziś) tj. połączenia koperty w formie bulaja okrętowego ('hublot' po francusku oznacza właśnie to) z drogocennego i luksusowego złota, z gumą w jednym, niecodziennym na owe czasy czasomierzu. Czarna – tu nie eksperymentowano – tarcza ma jakby wytłoczony w jej powierzchni motyw szerokich, poziomych pasów. Wzór ten ma imitować blaszane poszycie kadłuba starych samolotów i na moje oko robi to doskonale. Każde spojrzenie na tarczę sprawiało, że właśnie o starych samolotach oraz ich lśniących w słońcu kadłubach myślałem, a na tym lotnicze inspiracje się wcale nie kończą. zdjęcia: Łukasz Doskoczopracowanie: Łukasz Doskoczmateriały pomocnicze: Jaeger-LeCoultre Etienne’a na Biegun Północny). Jednakże to ich propozycja zegarka dla nurków - model Superman - przeżywa obecnie prawdziwy renesans, będąc najlepiej rozpoznawanym produktem i główną siłą napędową marki. Oryginał, na którym bazują dzisiejsze reedycje, światło dzienne ujrzał w roku 1963 i już wtedy chwalił się wodoszczelnością na poziomie 300m i specyficzną blokadą obrotowego bezela.
Najpierw, przez pierwsze 9 sekund (dokładnie 9,1 sekundy), pokonuje 1/3 skali - zupełnie tak, jakby gwałtownie dodać gazu w samochodzie. Potem systematycznie zwalnia, ostatni fragment skali pokonując już w bardzo wolnym tempie. Wygląda to przedziwnie, ale ma swój niewątpliwy urok i szczególnie petrol-headom powinno przypaść do gustu. Buy Fake Cartier Watches Model Pilot Flyback Big Date napędzany jest manufakturowym kalibrem, który pochodzi z kultowej rodziny El Primero (jeśli jakimś cudem nie kojarzycie, odsyłam TUTAJ). Mechanizm o numerze 3652 dysponuje 60 h rezerwy chodu i ma balans taktowany na 5 Hz (36000 A/h). Nie bez znaczenia jest również cena. Marka pod rządami rodziny Stasów za cel stawia sobie tworzenie jakościowych czasomierzy za niewygórowane pieniądze. 15.999PLN za złotą wersję Classics Moonphase to bardzo uczciwa cena biorąc pod uwagę manufakturowy kalendarz z fazami księżyca, dopieszczone detale, pozłacaną kopertę i pasek ze skóry aligatora (brązowy z brązową nitką). W Presage BE (Blue Enamel) jest ich wiele, ale jeden wysuwa się na pierwszy plan. Cyferblat zrobiony z wypalanej emalii z marszu kojarzy się z zegarkowym prestiżem i adekwatną do niego ceną. Ten od Seiko powstaje w procesie zbliżonym do tego, który widzieliśmy i opisaliśmy po wizycie w szwajcarskiej manufakturze Donze Cadrans (czytaj TUTAJ). Eleganckie, choć nieprzesadne, dekoracje werku sprowadzają się do perłowania na mostkach, niebieskich śrubek, kilku kół ze złotą powłoką i szkieletowanego wahnika z pasami genewskimi.
Z zupełną szczerością przyznam, że przed Primem nie miałem styczności z zegarmistrzostwem 'Czech Made' i w sumie nic o nim nie wiedziałem. Okazuje się, że nasi południowi sąsiedzi mają się czym pochwalić i w przeciwieństwie do nas dalej kultywują zegarkową sztukę, w tym poważnym, manufakturowym wymiarze. Orlik to z pewnością propozycja pod konkretny (militarny) gust. Jak na standardy zegarmistrzowskiego świata, Nomos Glashütte to bardzo młoda manufaktura, mimo to jej wysokie ambicje skutecznie przekuwane są w kolejne sukcesy. Założona w dwa miesiące po upadku muru berlińskiego (w styczniu 1990 roku), pierwsze zegarki pokazała światu w roku 1992, a już od 2005 roku mogła się pochwalić produkcją własnych in-housowych werków, które do dziś udoskonala.