pudełka na zegarki

Sporych rozmiarów kaliber, szczelnie wypełniający kopertę, udekorowano m.in. pasami genewskimi, fazowaniami krawędzi mostków, polerowaniem łbów śrub i złotymi grawerami. Na jednym z mostków w sąsiedztwie balansu wygrawerowano herb Heinricha Mosera, założyciela firmy. Mało kto już dziś pamięta, że jeszcze nie tak dawno temu pełniły one rolę pełnoprawnych narzędzi, pomagając nurkom odliczać czas spędzony pod wodą i ten potrzebny na dekompresję. Sami producenci zaś, prześcigali się w technologicznych nowinkach i doskonaleniu ich klasy wodoszczelności. Być może jednak - jeśli weźmiemy pod uwagę, że pracujący w środku mechanizm zapewnia po pełnym naciągnięciu sprężyny zaledwie 38h rezerwy chodu – Tudor jest świadomy, jak często będziemy z koronki korzystać. Jak wszystkie manufakturowe werki Seiko z niższej półki (tak tak, to pełnoprawny in-house) 6R15 nie jest może popisem zegarmistrzowskiego kunsztu, ale więcej niż solidnym mechanizmem bazowym. Pod nowym kierownictwem CEO Alana Zimmermana i bacznym nadzorem Georgesa Kerna (CEO IWC Schaffhausen) Baume & Mercier kompletnie przedefiniował swój wizerunek, politykę i marketing odnawiając oblicze firmy, często uważanej dotychczas za czarną owcę grupy Richemont. Stalowa, masywna, solidna koperta Pontosa S mierzy 42 mm średnicy. Z profilu kształtem przypomina formę bębna, szerszego w dolnej i zwężającego się nieco w górnej części. Wykończona jest głównie satynowaniem, które nietypowo na bokach ma pionowe ukierunkowanie. Wypolerowane są tylko krawędzie na cienkich, profilowanych uszach oraz górna powierzchnia wąskiego bezela.
Krzyż ten jest symbolem manufaktury z Genewy. I to by było na tyle – dalej Fiftysix to już całkiem nowy projekt. Przyglądając się polityce cenowej Montblanca nie trudno zauważyć, że firma spod znaku białej gwiazdy celuje w różne segmenty rynku, tak jakby nadal szukała swojego ostatecznego miejsca w portofolio grupy Richemont. Z jednej strony w jej kolekcjach znajdziemy zegarki bardzo kosztowne, a z drugiej czasomierze już od 2000EUR. répliques de TAG Heuer montres Co do pierwszej części nie mam cienia wątpliwości - Odysseus jest tak dobry, jak się spodziewałem. Lange pod tym względem nigdy nie zawodzi. Na całym zegarkowym firmamencie to jedna z bardzo niewielu manufaktur, która zawsze staje na wysokości zadania. Projekt uzupełniają ładne, wypolerowane indeksy o kształcie będącym połączeniem prostokąta z trójkątem. Podobnie jak centralne wskazówki (godzinową i minutową) wypełniono je luminową. W mojej ocenie końcowe wrażenie psuje nieco umieszczenie sporych nakładanych liter GP zamiast zwykłego indeksu na godzinie 12. Kaliber ten, oceniany jako jeden z najznamienitszych w całej wielkie 'historii kalibrów mechanicznych', to El Primero – legenda chronografów, tj. mechanicznych stoperów odmierzających określone odcinki czasu.
Jest jedna rzecz, która od razu wyróżnia sportowe zegarki z wyższej półki na tle całej masy średniej konkurencji – mam tylko problem z nazwaniem jej po polsku. W języku angielskim mówi się na to 'heft' - coś na kształt odpowiedniej wagi, tego poczucia, że trzymany w ręku coś wykonanego konkretnie i przez to mającego odpowiedni ciężar (fizyczny i nie tylko). Widać przez nie rotor, który dzięki dekoracjom ma przypominać felgi Mustanga. Pod nim przebija się udekorowany pasami genewskimi mechanizm Miyota. Z racji tego, że werk jest zdecydowanie mniejszy niż koperta REC-a, w górnej części okienka wmontowano czarną atrapę z logo producenta - tarczą z kołami zębatymi.