Choć precyzja mechanicznego zegarka nie jest dzisiaj najważniejszym kryterium, które przyświeca producentom przy tworzeniu naręcznych czasomierzy (bo i po co, skoro choćby telefon komórkowy wskazuje czas dużo dokładniej) ciągle wydaje się być tematem atrakcyjnym. Pozwalający zmierzyć czas do maksimum 12 godzin stoper ma klasyczny zestaw wskazań tzw. tri-compax: centralny sekundnik (zakończony vintagowym logo 'B') oraz dwie małe tarcze, 30-minutową i 12-godzinną, odpowiednio na godzinie 3 i 6. Choć jak na mechanizm z kołem kolumnowym wystartowanie stopera wymaga nieco siły, operowanie dwoma przyciskami (klasycznie, start/stop na godz. 2 i reset na godz. replica richard-mille watches Wizyta na stronie Tudora szybko (no może nie tak bardzo szybko) pozwala policzyć, że obecna linia Black Bay liczy sobie aż około setki (!) różnych modeli, od umiarkowanie klasycznych opcji bez nurkowego bezela po specjalne wersje z ceramiki i brązu, a nawet złota. Jak dobre to zegarki, pisaliśmy zresztą na CH24 dużo, m.in. Mechanicznie początki Monaco to Calibre 11, z którym zegarek ujrzał światło dzienne w 1969 roku. Werk szybko wymieniono na Calibre 11-I, a w 1971 na Calibre 12. W ostatnim przypadku za bazę posłużył mechanizm Buren z modułem chronografu wykonanym przez Dubois-Depraz. Zasadniczym minusem konstrukcji był brak sekundnika. Satynowano-polerowana powierzchnia obrotowego bezela z wyżłobioną podziałką dekompresyjną tworzy estetycznie piękną całość, zadziwiająco harmonijnie łączącą cechy zegarka sportowego z eleganckim. Tudor miał swojego snowflake’a i chronografy Tiger i Monte Carlo, ale o ile Rolex w mniejszym lub większym stopniu pozostał przy wypracowanych wzorcach, Tudor mocno zaskoczył nowością pokazaną na ostatnim Baselworld. Inspiracja stojąca za modelem, który miałem przyjemność przetestować wyszła ze związku firmy ze światem sportów motorowych, a w tym przypadku konkretnie z włoską marką Ducati.
Czerń kontynuowana jest na zamkniętym pod wypukłym szafirowym szkłem cyferblacie. Chropowata, matowa faktura tarczy skontrastowana została z białymi i srebrnymi aplikacjami. Białą luminową wypełniono okrągłe indeksy godzinowe i wskazówki czasu, w tym niemal kultową wskazówkę 'snowflake' z kwadratowym grotem, który przypominać ma płatek śniegu. Na godz. Pamiętam dokładnie jak w 2013 roku firma Frederique Constant pokazała model Slimline Moonphase Manufacture. A pamiętam dlatego, że stworzenie w dzisiejszych czasach klasycznego, odróżniającego się od konkurencji zegarka, w którym do dyspozycji mamy jedynie dwie centralne wskazówki oraz okienko faz Księżyca i datownik, nie jest zadaniem łatwym. Frederique Constant się udało. Choć zmienia się to co i jak nosimy, definicja zegarka klasycznego (raz jeszcze podkreślam - umowna) trwa niczym zakurzona legenda, która okazuje się nieść w sobie ziarenka prawdy. Już kiedy TAG ogłosił laureata 'Autavia Cup', największe wątpliwości w finalnym produkcie (jeszcze zanim powstały pierwsze szkice) budził rozmiar i proporcje. Wątpliwości te spotęgowało jeszcze pokazanie pierwszego prototypu. W stosunku do Ref.2446 Autavia Ref.CBE2110 urosła niczym dobrze odżywiony, starszy brat... po kilku treningach na siłowni. Wyposażony w obrotowy pierścień z luminescencyjnym znacznikiem zegarek wykorzystywany był przez załogi samolotów wojskowych. Na deklu większości egzemplarzy pojawił się grawer 'Majetek vojenské správy', czyli 'własność sił zbrojnych' - stąd potoczna i wdzięcznie brzmiąca nazwa “Majetek'.
Francuzi mawiają, że 'przeznaczeniem szkła jest pęknąć'. Przeznaczenie klasycznych zegarków, choć w teorii z góry zdefiniowane, już tak oczywiste nie jest. Od czego więc zależy? - od stopnia formalności, który w klasyku może być, przy jego ogólnej elegancji, bardzo różny. By utrzymać barwy Alinghi Red Bull Racing, zegarek utrzymano w trzech kolorach: czarnym, granatowo-niebieskim oraz czerwonym. Czarna jest koperta, ale Tudor nie poszedł na łatwiznę i zamiast powłoki PVD albo DLC, zaproponował zupełnie nowy materiał. Monolityczną obudowę zrobiono z karbonowego kompozytu – takiego samego, który użyty jest do budowy jednostki AC75, czyli jednokadłubowej łódki, którą w tym roku wystawiono do America’s Cup.