Aquis Date Calibre 400 otrzymał kopertę o średnicy 43,5 mm, ale dzięki krótkim i odpowiednio wyprofilowanym uszom (lug-2-lug wynosi około 50 mm) wygląda i układa się dobrze nawet na moim 17,5 cm nadgarstku. Pod względem grubości całość odchudzono o około 0,5 mm (wcześniejsza wersja miała 14 mm) zachowując przy tym klasę wodoszczelności 300 metrów. Nie jestem fanem zegarków typu 'all-black'. I choć design tarczy testowanego TimeWalkera również mnie nie porwał, trzeba przyznać, że jego wykonanie stoi na naprawdę wysokim poziomie. Koperta jest odporna na zarysowania, natomiast pasek na wodę, a nawet ogień (czego nie przetestowałem). Niewątpliwą zaletą nowego Spartaka są jego sensowne wymiary. Przy średnicy 39 mm, na 10,8 mm grubości (licząc ze szkłem) i 48 mm wysokości (lug to lug), zegarek ten powinien sprawdzić się na większości nadgarstków. Na mniejszych z powodzeniem odnajdzie się jako typowy dress watch, natomiast na większych nadgarstkach przypominać będzie bardziej zegarek z epoki. Bardzo sympatyczny dodatek stanowi przymocowana do boku koperty tabliczka z wygrawerowanym numerem egzemplarza (choć to nie limitowana edycja, taki patent dodaje pewnego smaczku). Ulokowana tradycyjnie na godzinie 3, zakręcana i troszeczkę za mała koronka operuje w trzech pozycjach. Są to kolejno: dokręcenie sprężyny głównej, regulacja daty (tylko do przodu) oraz ustawianie czasu. Wyposażony w wychwyt Clinergic i sprężynę Nivarox balans werku pracuje z częstotliwością 4Hz. Całość łożyskuje 39 kamieni (o 4 więcej niż w SEIKO) a wymiary to 29.3×7.13mm (wobec 28.4×7.27mm w 'pierwowzorze'). Pełny naciąg sprężyny to 50h nieprzerwanej pracy (40h z włączonym stoperem). 1887 ma być w zamyśle mechanizmem 'przemysłowym' tzn. tworzonym masowo (cel to ponad 50. Koperta Oyster Perpetuala ma 39mm średnicy plus jakieś 10mm grubości i – jak na moje oko - to rozmiar wręcz idealny dla tego typu czasomierza. Dobrze będzie wyglądał i na mniejszym i na całkiem sporym nadgarstku (no chyba, że lubicie nosić na ręku puszki od konserw). Całość zrobiono ze stosowanej przez Rolexa nierdzewnej stali 904L. W przeciwieństwie do standardowej stali używanej przez 99.
Wracając do projektu tarczy – wspomniane cyfry otoczono podziałką minutową typu railway-track, a dodane okienko daty doskonale uzupełnia ten projekt o chyba najczęściej wykorzystywaną w obecnych czasach funkcję. Swoją drogą – w przeciwieństwie do modelu Heritage 1973 (zrecenzowanego przez nas TUTAJ) w tym przypadku zabieg 'rozbudowy' o wskazanie daty wyszedł świetnie. Podobnie zresztą jak zbliżonych modeli kilku innych marek (patrz obrazek poniżej), które momentalnie pojawiały się w komentarzach po premierze Heritage Centre Seconds. Wielu z Was pewnie nawet uzna ten rozmiar za idealny, bo 42 mm przyjęły się jako średnica koperty współczesnych czasów - i to jest jak najbardziej ok. Medal - jak to z medalami bywa - ma jednak dwie strony. 42 milimetrowy zegarek vintage to pewien ewenement i z pewnością każdy kolekcjoner z pasją do starego pokręci nosem. I słusznie, ale o tym za chwilę. Model Tresor znakomicie domknął bogatą kolekcję Omegi, a kto wie – może za jakiś czas firma zdecyduje się rozszerzyć linię o wersje z komplikacjami (np. roczny kalendarz lub chronograf). Oby! W skład tej drugiej wchodzi żywo nas interesująca – w kontekście tego tekstu – linia Pontos S.
replica tudor watches Przygotowując się do pierwszego, załogowego lotu na księżyc NASA (National Aeronautics and Space Administration) musiała zająć się całą masą mniejszych i większych detali, w tym również wyborem mechanicznego zegarka, który mógłby wziąć udział w misji. Nikt jeszcze wtedy nie przewidywał, jak ważny będzie to wybór. Skoro już o mechanice mowa, Carrera zapisała się w historii Heuera i całego zegarmistrzostwa również w tym wymiarze. Była bowiem jednym z zegarków, w którym zadebiutował automatyczny kaliber 11 - jeden z pierwszych mechanizmów chronografu z automatycznym naciągiem. Swój debiut w Carrerze zaliczył także kaliber 1887, manufakturowa konstrukcja zbudowana na bazie licencji na mechanizm Seiko.