Do tego dochodzi jeszcze Kickstarter, który pozwala sfinansować powstanie marki przy praktycznie niedużej inwestycji i braku przekonania, że projekt jest tym, czego oczekuje klient. Prosto prawda? Nie do końca, zwłaszcza, jeśli zwrócić uwagę na fakt, że znakomita większość nowych tworów znika z rynku szybciej, niż się na nim pojawia. To zresztą charakterystyczne dla SevenFriday – tworzenie wrażenia obcowania z przedmiotem dalece droższym, niż jest w rzeczywistości. Oczywiście nie ma co porównywać ceny doposażonego włóknem węglowym Land Rovera do zegarka SF, ale to i tak najdroższy dotychczas model marki. Jeden z 777 egzemplarzy wyceniono na 1 628 CHF (~6 200 PLN). Obudowę od dwóch stron chroni szafirowe szkiełko. To z góry jest mocno wypukłe (tzw. glassbox), natomiast od strony dekla płaskie i widać przez nie napędzający zegarek kaliber CFB 1970 (ETA 7750 zmodyfikowana przez La Joux-Perret). To automatyczny werk pracujący z częstotliwością 4Hz i gwarantujący 42h rezerwy chodu. Elementy mechanizmu udekorowano (np. Ozdobione szlifem słonecznym i lekko wpuszczone w cyferblat, odpowiadają za licznik minutowy stopera oraz małą sekundę. Częściowo zachodzi na nie namalowany na środku, czerwony ślimak ze skalą tachymetru. U góry czarną farbą namalowano logo Tissota. W tym miejscu zauważamy już subtelne różnice i choć ich skala nie jest znacząca, to jednak wpływa na odbiór całości w myśl powiedzenia, iż diabeł tkwi w szczegółach. Przejdźmy jednak do ogółu, bo jest o czym pisać. Czasomierz wyposażono w kopertę i bransoletę ze stali podczas gdy poprzednik miał te komponenty wykonane z tytanu. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że sam George Clooney - ambasador Omegi, mający pewnie dostęp do całego portfolio marki - złapany przez paparazzich w sytuacjach prywatnych, często nosi na nadgarstku właśnie Aqua Terrę. Czasomierz idealnie uzupełnia klasyczny wizerunek, pasując zarówno do okazji bardziej, jak i mniej formalnych.
Rado niecałe 10 lat temu złagodniało i odeszło od topowych projektów w formie ceramicznych bransoletek, bardziej skupiając się na projektowaniu 'normalnych' zegarków, które znajdą fanów wśród klientów z bardziej tradycyjnym podejściem do samej formy. Całe szczęście przy okazji tej zmiany kierunku firma nie zrezygnowała z tego, co ją wyróżnia – nowoczesnych materiałów. Drobne czerwone detale dodają stylowego sznytu, a białe, mocno kontrastujące z czarną bazą cyferblatu wskazówki ułatwiają odczyt wskazań stopera. Z kolei wspomniane już wskazówki katedralne sprawiały, że sprawdzenie godziny trwało ułamek sekundy. Awangardowe kreacje De Bethune to choćby tourbillony z serii DB28 i linia DB25 z modelami doposażonymi w fazę Księżyca. Obie kolekcje to zestawienie osobliwego (choć na moje oko na swój sposób pięknego) designu i mechaniki prezentującej wspomniane patenty De Bethune, jak koła balansowe z krzemu i złota oraz system antywstrząsowy 'triple para-chute'. Koperty wykonano z tytanu Grade 5 zestawionego ze złotem lub termicznie barwionego na niebiesko. Oba elementy zostały częściowo satynowane, ale większość powierzchni wypolerowano na wysoki połysk. Kopertę od góry wieńczy piękny, czarny, ceramiczny bezel z naniesionymi indeksami w 24-godzinnej skali. Obraca się on w obu kierunkach, pozwalając na odczytanie kolejnej, poza dwoma podstawowymi, strefy czasowej. A gdy dodać, że za sprawą własnych mechanizmów w kolekcji Manifatura i ci szukający w czasomierzach przede wszystkim ponadstandardowej mechaniki znajdą coś dla siebie – mamy w sumie zegarek prawie idealny. Tylko, że nie dla mnie - co oczywiście niczego obiektywnie istotnego nie oznacza.
replica Richard Mille rm 53 Również czysto użytkowe parametry werku (stop sekunda, szybka korekta daty, dokręcanie koronką) to zdecydowane plusy. TAG Heuer Aquaracer 300 wprowadza w tym zakresie nieco powiewu świeżości, sprawiając, że nie pomylimy go raczej z żadnym innym. Bez wątpienia to diver z charakterem, o czym miałem się okazję przekonać na własnym nadgarstku podczas tegorocznych wakacji nad polskim morzem.